Jazda w stylu eko

| 0

Wakacje co prawda dobiegły końca, ale przecież podróżujemy nie tylko w wakacje…Tym, którzy już planują kolejne wyjazdy, chcielibyśmy przypomnieć, że podróżowanie też może być eko.

Pociąg kontra samolot

Niestety najgorzej pod względem emisji CO2 wypada transport lotniczy. Dlatego jeśli możecie, pojedźcie pociągiem – to najbardziej ekologiczny środek transportu.

Z raportu opublikowanego przez serwis EcoPassenger (korzystającego z danych GOEURO) porównującego 15 tras wynika, że wybór pociągu zamiast samolotu nie tylko przyczynia się do mniejszej emisji CO2, ale pozwala zaoszczędzić również czas*.

*Autorzy raportu uwzględnili czas podróży na/z lotniska za pomocą transportu publicznego, czas odprawy lotniskowej oraz czas przelotu z miasta A do miasta B.

 

Kolejowa podróż z Londynu do Paryża okazała się – poprzez mniejszą o ponad 106,3 kg emisję dwutlenku węgla – znacząco bardziej przyjazna środowisku, przy prawie identycznym czasie podróży dla obu środków transportu.

Najwięcej czasu zyskali pasażerowie pociągu na trasie z Brukseli do Paryża – aż 2 godziny i 38 minut.

 

Jednak autem?
Jeśli mimo wszystko musicie wybrać się w dłuższą podróż autem, zabierzcie ze sobą współpasażerów. Pokonując 1000 km samotnie w dużym aucie, emitujecie aż 250 kg CO2.  Natomiast podróżując z 3 współpasażerami, zmniejszacie emisję do 50 kg CO2 na osobę.

Zanim jednak wyruszycie w podróż, zadbajcie o odpowiednie przygotowanie auta. Zastosujcie się do poniższych eko wskazówek, a zaoszczędzicie również do 25% na tankowaniu:

  • Pozbądźcie się niepotrzebnego balastu. Ciężki samochód zużywa więcej paliwa, bo potrzebna jest odpowiednio większa siła do wprawienia go w ruch. Wyjmijcie zbędne rzeczy z samochodu. Każdy kilogram nieprzydatnego bagażu przyczynia się do gorszych osiągów i większego spalania. Eksperci szacują, że 100 kg dodatkowego balastu to nawet 0,7 l/100 km więcej.
  • Jeśli nie przewozicie rowerów lub dużego bagażu, zdejmijcie bagażnik z dachu. Pusty będzie niepotrzebnie stawiał opór powietrza i tym samym zwiększał zużycie paliwa. Jeżdżenie z pustym boksem dachowym to spalanie dodatkowych 1-2 l/100 km, co rocznie daje kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt litrów wypalonych na marne.
  • Zadbajcie o odpowiednie ciśnienie w oponach. Niedopompowane koła mogą powodować nawet 10% wzrost spalania. Najlepiej sprawdzać je przy każdym tankowaniu, nie rzadziej jednak niż raz na miesiąc. Jak pokazują badania, aż trzy czwarte polskich kierowców jeździ z niewłaściwym, najczęściej za niskim poziomem ciśnienia w oponach.
  • Starajcie się utrzymywać stałą prędkość. Jeśli macie tempomat, stosujcie go tylko na prostych odcinkach dróg. W czasie jazdy po górzystym terenie niepotrzebnie będzie hamował lub zwiększał obroty i pobierał więcej paliwa. Jadąc z górki, zdejmijcie nogę z gazu (auto siłą rozpędu nie zwolni, a może nawet przyspieszyć). Zbliżając się do wzniesienia, dodajcie nieco gazu i pozwólcie, by auto samo wjechało tak wysoko, jak się uda.
  • Jeśli zbliżacie się do skrzyżowania czy z innego powodu musicie wytracić prędkość, pomagajcie sobie redukowaniem biegów. Nie dość, że zmniejsza to zużycie hamulców, to jeszcze podczas hamowania silnikiem auto nie zużywa ani kropli paliwa.
  • Jeśli wasze auto nie ma systemu start-stop, podczas postojów trwających więcej niż kilkanaście sekund wyłączajcie silnik. Na przykład przed przejazdem kolejowym lub kiedy zapali się czerwone światło, a wy jesteście dalej w kolejce – będziecie mieć czas na ponowne uruchomienie i płynne ruszenie z miejsca.
  • Używajcie klimatyzacji tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście potrzebna. Włączona klimatyzacja oznacza spalanie od 0,5 do nawet 2 l/100 km większe. Jadąc nocą czy w chłodne dni, pozostawcie sam nawiew. W dzień parkujcie w cieniu, unikając nagrzewania auta.

 

Źródła informacji: GoEuro oraz mistrzowiebezpieczenstwa.wp.pl