Od katastrofy klimatycznej dzieli nas zaledwie 0,5°C

| 0

Zmiany klimatu stały się faktem. Pod koniec ubiegłego roku opublikowany został Specjalny Raport IPCC „Global Warming of 1.5 ºC”[1]. Szacuje się, że działalność człowieka spowodowała około 1,0°C wzrost globalnego ocieplenia powyżej poziomu sprzed rewolucji przemysłowej i jeśli nie podejmiemy żadnych szeroko zakrojonych działań, wzrośnie do 2°C. Naukowcy nie mają złudzeń: trzeba dążyć do ograniczenia globalnego wzrostu temperatury do 1,5°C, w przeciwnym razie czeka nas katastrofa klimatyczna. Jakie konsekwencje dla człowieka niesie ze sobą to dodatkowe 0,5°C?

 

W raporcie IPCC wyraźnie podkreśla się konieczność natychmiastowej transformacji światowej gospodarki tak, aby ograniczyć wzrost globalnej temperatury. Ludzkość ma czas zaledwie do 2030 roku, by powstrzymać katastrofalne skutki zmiany klimatu. Tylko szybko i daleko idąca, holistyczna transformacja m.in. w przemyśle, zwłaszcza paliwowo-energetycznym, a także w infrastrukturze technicznej i transportowej pozwoli ograniczyć globalne ocieplenie. Już teraz ekstremalne zjawiska pogodowe – będące skutkiem zmian klimatu – powodzie, susza, wichury przestają być postapokaliptystyczną mrzonką, a stają się faktem. Faktem, który został poparty przez 91 naukowców z 40 krajów, którzy odpowiedzieli na ponad 42 tysiące komentarzy i poprawek ekspertów oraz przedstawicieli rządów.

 

Co jeśli…

Zdaniem badaczy pracujących nad raportem, transformacja światowych gospodarek musi być bezprecedensowa, aby uniknąć wzrostu temperatury o dodatkowe 0,5°C, które wywoła nieodwracalne konsekwencje. Czasu na wprowadzenie działań mających na celu wyhamowanie globalnego ocieplenia do poziomu 1,5°C mamy niewiele. Zaledwie dekadę. Działania, do których Strony Konwencji Klimatycznej zobowiązały się w Porozumieniu Paryskim nie wystarczą, aby osiągnąć ten cel. Są one jednak konieczne. Przy zatrzymaniu wzrostu temperatury na poziomie 1,5°C prawdopodobieństwo całkowitego zaniku lodu arktycznego latem będzie aż 10 razy mniejsze niż przy ociepleniu o 2°C, zaś wzrost poziomu morza będzie o 4-16 cm niższy – co odpowiada zmniejszeniu populacji narażonej na negatywne skutki tego procesu o około 10 mln osób. Jeśli nie unikniemy wzrostu temperatury o dodatkowe 0,5°C, skażemy na zagładę niemal wszystkie obszary występowania rafy koralowej. Ograniczenie wzrostu temperatury pozwoliłoby zachować 10-30% tych ekosystemów. Będzie to wymagać od ludzkości „szybkiej i dalekosiężnej” transformacji obejmującej całą światową gospodarkę. W jaki sposób?

 

– Działania pozwalające ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5°C bez przekroczenia tego progu lub z jego niewielkim przekroczeniem mogą być różnorodne, polegać na obniżaniu energochłonności gospodarki, zmniejszaniu wykorzystania zasobów środowiska, dekarbonizacji, zalesianiu, wychwytywaniu dwutlenku węgla, ale także powinny ograniczać emisję innych gazów cieplarnianych do poziomu 25-30 Gt ekwiwalentu CO2 jeszcze przed rokiem 2030, a do 2050 – do zera. Jeżeli te znaczące redukcje nastąpią po roku 2030, skutki ocieplenie powyżej 1,5°C będą nieodwracalne mówi dr inż. Krystian Szczepański, Dyrektor IOŚ-PIB.

 

Brak planu B

Zmiany klimatu to nie tylko przekształcenia na poziomie przyrodniczym, ale także zwiększenie liczby osób zagrożonych ekstremalnymi zjawiskami klimatycznymi czy ubóstwem nawet o kilkaset milionów. Zwiększenie polaryzacji między poszczególnymi regionami świata, niestabilność pogodowa, a w konsekwencji przełożenie tego wszystkiego na globalną ekonomię to nadchodząca przyszłość, która nie ominie również Polski.

Raport IPCC wskazuje, że ograniczenie ocieplenia do 1,5 stopnia jest trudne, wymagające współpracy międzynarodowej na wielu płaszczyznach, ale ciągle możliwe. Wskazane w nim alternatywne scenariusze to zbiór informacji niezbędnych decydentom do podjęcia decyzji dotyczących zmian klimatycznych. Wystarczy po nie sięgnąć i sukcesywnie, bezprecedensowo wdrażać, ponieważ jak dotychczas ludzkość nie stworzyła „planu B”.

[1] https://www.ipcc.ch/sr15/, dostęp 18.07.2019 r.